Lizbona

Już kiedyś te zdjęcia mieliście okazję zobaczyć, ale po niefortunnym zlikwidowaniu mojego bloga, zaczynam od nowa, będzie trochę chaotycznie, ale spróbuję odnowić mój pamiętnik.

Zaczynam od Lizbony!

W kwietniu 2018 mieliśmy okazję spędzić tam kilka ciekawych dni. 

Było uroczo, kolorowo, ciekawie.... ale tego się spodziewaliśmy :)
Oprócz współczesnej Lizbony, zwiedzania muzeów przemieszczania się szlakiem turystycznym, zafundowaliśmy sobie oprowadzanie przez dziewczyny z Polski ( www.sekretylizbony.pl ), co okazało się strzałem w dziesiątkę, gdyż ciekawostki opowiadane na niemalże każdym kroku Alfamy, Maurarii czy Baixy są wyjątkowe, polecam każdemu.

Pastel de nata u "lokalsów", łyk tradycyjnej wiśniówki , czy kęs chleba od Świętego Antoniego, to te rzeczy których sami bez pomocy nie znajdziecie.

Zapraszam do oglądania :








































































































Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Witaj u mnie :)